RSS
wtorek, 18 września 2007
Ile czasu...
...musi upłynąć, by blog umarł? Mam nadzieję, że więcej niż 35 dni ;)
Przepraszam za długą przerwę spowodowaną... mniejsza o to, czym. Zapraszam od jutra!

A dziś tylko obrazek: tak się walczy o piłkę w Wielkopolsce! :)

20:54, staycool
Link Komentarze (2) »
wtorek, 14 sierpnia 2007
Great Cornholio z Kolejorza
W filmie "Beavis and Butt-Head Do America" Beavis ma trip po zjedzeniu wszystkich lekarstw z torebki pewnej starszej pani. Chodzi potem po samolocie czy po Białym Domu z tekstami typu "I am the great Cornholio! I need T.P. for my bunghole!"

Łazi tak z koszulką naciągnietą na głowę. W sobotę, po przepychance z Tomaszem Hajtą, w rolę Beavisa wcielił się Hernan Rengifo :)))



16:38, staycool
Link Komentarze (3) »
Plusy i minusy
Trzy kolejne zwycięstwa w Hong-Kongu to nie przypadek. Marco Bonitta już wykonał kawał dobrej roboty, a możliwości tej drużyny są duuużo większe. Na dziś jestem przekonany, że jeśli nawet nie zakwalifikujemy się w weekend do finału Grand Prix, to w Belgii/Luksemburgu będzie we wrześniu medal. Może nawet złoty.

Co nie znaczy, że wszystko, co związane z tą reprezentacją mi się podoba. "Chodzi o to, żeby plusy nie przysłoniły nam minusów". Życzę dziewczynom i Bonitcie (w tej właśnie kolejności) wszystkiego najlepszego, natomiast martwi mnie, że ich zwycięstwa - że tak powiem - umacniają pozycję pewnych osób i działaczy. Szarej eminencji w reprezentacji, czyli menedżera Marka B. (mam nadzieję, że ktoraś z zawodniczek odważy się wreszcie powiedzieć głośno parę słów o jego poczynaniach), czy tęgich głów z PZPS. Kilka lat temu jeszcze-nie-prezes Mirosław Przedpełski był wielkim antagonistą ówczesnego szefa siatkarskiej centrali Janusza Biesiady, ostro krytykował też wszechwładnego preyzdenta FIVB Rubena Acostę. Dziś po "tamtym" Przedpełskim zostało wspomnienie, propaganda sukcesu kwitnie, a odpowiedzialności za porażki (vide występ Złotek na mistrzostwach świata) żaden z działaczy ani myśli wziąć na siebie.

Boję się, że na fali sukcesów dziewczyn działacze poczują się na tyle pewni siebie, że w pokazowym "procesie" rzeczywiście zabiorą Ani Barańskiej licencję. Bo kto im zabroni? I wtedy zacznie się cyrk...
15:46, staycool
Link Komentarze (1) »
sobota, 11 sierpnia 2007
"Chicken" Superstar!
Niemożliwe stało się faktem. Po raz pierwszy w historii reprezentacja Polski siatkarek pokonała Chiny! Nie udało się przed tygodniem w Rzeszowie (choć szansa była duża), za to udało się na gorącym, azjatyckim terenie.

To duża sztuka wstać z kolan kiedy przegrywa się 0:2 w setach. "Dzień konia" miała jednak w sobotę Anna Podolec. Wychodziło jej wszystko: obijała chiński blok, pakowała gwoździe czy to spod siatki, czy z szóstej strefy, skutecznie blokowała. Liczby mówią same za siebie: "Chicken" miał blisko 60-procentową efektywność w ataku i zdobył 31 pkt w meczu. Brawo!


"Chicken" uradowany :)
15:00, staycool
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 sierpnia 2007
Śrubokręt w tornadzie
Małgorzata Glinka omal nie straciła życia podczas środowego treningu przed turniejem Grand Prix, kiedy spod kopuły hali tuż obok niej spadł... śrubokręt. Dziś z kolei Hong-Kong nawiedziło tornado. Meczu Polek z Włoszkami nie dało się już odwołać, ale ze względów bezpieczeństwa do hali nie wpuszczono kibiców. Czyżby jakieś fatum zawisło nad polską reprezentacją?

Na szczęście na boisku nic pechowego się nie zdarzyło, a wręcz przeciwnie: Polska pewnie pokonała Włochy 3:1. W pojedynku punktowym dwóch siatkarek Asystelu Novara lepsza Kasia Skowrońska! Zdobyła 23 pkt, a "Tai" 19. Obaj szkoleniowcy - Marco Bonitta i Massimo Barbolini - podkreślili, że kluczem do zwycięstwa biało-czerwonych była dobra zagrywka i szczelny blok.

Co ciekawe, najwięcej punktów (6) zdobyła blokiem... rozgrywająca Milena Sadurek. Masza dorzuciła w ten sam sposób cztery punkciki, a Lenka - trzy.

Jutro o godz. 10 polskiego czasu mecz z Chinkami.
17:10, staycool
Link Komentarze (1) »
Śrubokręt w tornadzie
Małgorzata Glinka omal nie straciła życia podczas środowego treningu przed turniejem Grand Prix, kiedy spod kopuły hali tuż obok niej spadł... śrubokręt. Dziś z kolei Hong-Kong nawiedziło tornado. Meczu Polek z Włoszkami nie dało się już odwołać, ale ze względów bezpieczeństwa do hali nie wpuszczono kibiców. Czyżby jakieś fatum zawisło nad polską reprezentacją?

Na szczęście na boisku nic pechowego się nie zdarzyło, a wręcz przeciwnie: Polska pewnie pokonała Włochy 3:1. W pojedynku punktowym dwóch siatkarek Asystelu Novara lepsza Kasia Skowrońska! Zdobyła 23 pkt, a "Tai" 19. Obaj szkoleniowcy - Marco Bonitta i Massimo Barbolini - podkreślili, że kluczem do zwycięstwa biało-czerwonych była dobra zagrywka i szczelny blok.

Co ciekawe, najwięcej punktów (6) zdobyła blokiem... rozgrywająca Milena Sadurek. Masza dorzuciła w ten sam sposób cztery punkciki, a Lenka - trzy.

Jutro o godz. 10 polskiego czasu mecz z Chinkami.
16:50, staycool
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 sierpnia 2007
Koty za płoty
Porażka (po walce) ze Stanami, porażka (po walce) z Chinami, wysoka przegrana z Rosją - to bilans pierwszego oficjalnego występu Złotek pod wodzą Marco Bonitty. Mogło być lepiej: z Amerykankami biało-czerowne prowadziły już 2:0 w setach, a doprowadzić do tie-breaku z mistrzyniami olimpijskimi to też sztuka. Ale wyszło jak rok temu w Bydgoszczy. Po pierwszym turnieju Grand Prix rozegranym we własnej hali nie mamy punktów, a awans do turnieju finałowego w Ningbo mocno się oddalił.

Grand Prix to żeński odpowiednik Ligi Światowej - czyli "tylko" turniej towarzyski. Więc powodów do niepokoju, myślę, nie ma. Priorytetem na ten sezon są mistrzostwa Europy, a w tle kwalifikacje olimpijskie. Poza tym kadrowiczki ledwie skończyły ciężkie zgrupowanie, na lepszą grę przyjdzie czas. Do hali na rzeszowskim Podpromiu nie dotarłem, z trzech transmisji telewizyjnych udało mi się obejrzeć tylko tę z meczu z Chinami. Co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to właśnie brak siły (naturalna rzecz na tym etapie przygotowań). Po długim i ciężkim meczu z USA Polki następnego dnia zafundowały sobie kolejną pięciosetówkę i nic dziwnego, że w tie-breaku "oddychały rękawkami". Szwankowało przyjęcie zagrywki, ale to też mankament do wyeliminowania, bo teoretycznie przyjmujące mamy niezłe. Największym rozczarowaniem była jednak dla mnie Milena Sadurek na rozegraniu. Z dwóch powodów: rozrzuca piłki schematycznie, a przede wszystkim bardzo nisko. Wielokrotnie skrzydłowe i atakujące musiały uderzać piłkę gdzieś spod łokcia, a z takich akcji nic dobrego nie mogło wyniknąć. Na szczęście szybko wraca do zdrowia Iza Bełcik i kiedy będzie już w pełni sił to jej pozycja w drużynie będzie niezagrożona.

W piątek początek turnieju w Hong-Kongu. Gramy z Włochami, Chinami i Dominikaną. Nie wyobrażam sobie porażki z tą ostatnią drużyną, liczę też na emocje w meczu z Włoszkami, bo w Grand Prix trener Massimo Barbolini dał wolne kilku czołowym zawodniczkom (Francesca Piccinini, Paola Cardullo, Elisa Togut czy kapitan Sandra Rinieri). Gra już za to naturalizowana Kubanka Taimarys Aguero, ale liczę na to, że w rozpracowaniu tej doskonałej atakującej pomoże klubowa koleżanka "Tai" - Kasia Skowrońska-Dolata :)
14:58, staycool
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 sierpnia 2007
Ogórki a sprawa polska
Słyszę czasem taką frazę: "powinno się kibicować każdej polskiej drużynie w europejskich pucharach". Bo polska, bo punkty do rankingu, bo to, bo śmo.

No sorry. Jeśli na co dzień nie lubię jakiejś drużyny, to ani mi się śni kibicować jej od (pucharowego) święta. Patriotą to ja mogę być, ale kiedy gra reprezentacja. Punkty rankingowe też niewiele mnie obchodzą. Co za różnica, czy z ogórkami z Azerbejdżanu, Gruzji, Islandii czy innej Estonii męczą się trzy polskie drużyny, czy cztery? A że mistrz Polski nie jest rozstawiony w eliminacjach Champions League? Jak ma awansować do elity, to awansuje. To nie zależy od losowania, tylko od siły drużyny. Od lat polskie kluby modlą się o fart w losowaniu, zamiast porządnie się wzmocnić.

A czasem jest tak, że oglądam te nasze boje z ogórkami i złośliwie rechocząc kibicuję... ogórkom. Jak dziś. Szkoda ogórków...
23:13, staycool
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12